Średniowieczne świdry ogniowe (dołki pokutne) .

Klauzula informacyjna dot. przetwarzania danych osobowych na podstawie obowiązku prawnego ciążącego na administratorze. Szczegółowe informacje znajdują się w zakładce: Polityka prywatności.

Na cegłach kościoła św. Urszuli w Strońsku w Parku Krajobrazowym Międzyrzecza Warty i Widawki oraz na kamieniu romańskiego kościoła Cystersów w Sulejowie – Sulejowski Park Krajobrazowy, zobaczyć możemy kuliste zagłębienia o średnicy od jednego do kilku centymetrów - są to tzw. świdry ogniowe, dołki pokutne lub dołki związane z lecznictwem. Takie znaki możemy spostrzec również na zachodniej ścianie romańskiego kościoła w Żarnowie.

Na temat istnienia -powstania tych śladów istnieje kilka hipotez (z braku przekazów źródłowych tak do końca celu ich powstania nie znamy). Pierwsza hipoteza tzw. „pokutno-ekspiacyjna” – otwory te mieli żłobić monetami lub innymi foremnymi przedmiotami pokutujący grzesznicy jako zadośćuczynienie za swoje grzechy, mogły to być wota za popełnione „drobne” zbrodnie (hipoteza mało prawdopodobna). Druga teoria „lecznicza” – sproszkowana cegła lub kamień piaskowca (ew. inny) ze świątyni jako poświęcony i sakralizowany posiadał wyjątkowe moce – w tym i lecznicze – dlatego chętnie używano/pozyskiwano go ze ścian świątyń i używano w tzw. „medycynie ludowej”. Trzecia teoria najbardziej prawdopodobna to rozpalanie w tradycyjny sposób przy użyciu tzw. świdrów ogniowych „świętego ognia” w Wielką Sobotę – ten zwyczaj sięga czasów przedchrześcijańskich – wierzono iż ogień rozniecony w oparciu o ścianę chaty/świątyni ma działanie magiczne. Za pomocą wielkiego wrzeciona (drewnianego lub stalowego) poruszanego cięciwą urządzenia zbliżonego do łuku, z jednej strony opierano się o ścianę świątyni, a z drugiej o materiał palny – np. deskę - w punkcie tarcia wypełnioną suchym materiałem (runo owcze, kora brzozy, mchy itp.) – po wielu obrotach tarcia powstawał „święty ogień” – ogień dawany wiernym przez Kościół – Boga. Punkty oparcia świdra o elewacje ścian kościoła (najczęściej południowych i zachodnich) jawią się nam w postaci kolebkowatych, półkolistych wgłębień. (Piotr Wypych – tekst i zdjęcia)

Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button