Skocz do treści

Potrzeba trwania - Autor Piotr Wypych

Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego   \   Artykuły

Artykuł zamieszczony w „Ziemi Łódzkiej” 2008.

Ktoś mądry powiedział że historia ludzkości jest na cmentarzach. Według słowników, cmentarz – to miejsce wydzielone do pochówku zmarłych, to miejsce ich wiecznego spoczynku. Na kształt i usytuowanie cmentarza miała zawsze wpływ tradycja religijna, obrzędowość danej grupy narodowej, względy sanitarne, położenie, skład lokalnej społeczności itp. Cmentarze katolickie w Polsce od zarania wieków były traktowane jako miejsca uświęcone i miejsca kultu. W 1059 roku Sobór Rzymski teren cmentarza traktuje na równi z terenem świątyni – co świadczy o dużej opiece kościoła w utrzymywaniu i ciągłości tych miejsc. Synod Sieradzki w 1233 roku nakazuje ekskomunikę każdemu kto dopuściłby się zbezczeszczenia cmentarza. Również o dbałości w sprawach regulacji wyglądu cmentarzy, liturgii pogrzebu miały wydane w 1631 roku „Rytuały piotrkowskie”. W kraju tak tradycyjnie katolickim, i tolerancyjnym na inne religie jak Polska, każdy cmentarz był pod opieką danej społeczności wiernych, każdy wierzący widział w nim obiekt sakralny - któremu należał się szczególny szacunek i troska. To u nas utrwaliło się przekonanie że wszystko co znajduje się na terenie cmentarza stanowi wspólną własność wszystkich zmarłych, zaś to co znajduje się na mogile jest własnością osoby tam leżącej...Długo wiara w powyższe wartości zachowywała w stanie mało zmienionym cmentarze katolickie, oraz cmentarze innych wyznań religijnych istniejące na naszym terenie.

Ale jak wyglądają dzisiaj cmentarze innych wyznań na obszarze naszego województwa? Jest to problem złożony – i na pewno temat na wielotomową publikację. Albowiem wiele nekropolii przestało istnieć, wiele przetrwało w stanie szczątkowym. A wreszcie wiele tego typu obiektów odkrywa się, często przypadkowo do dnia dzisiejszego. Niewątpliwie znaczny wpływ na stan obecny tych miejsc miała zawierucha ostatniej wojny, kiedy to miliony ludzi zostało oderwanych od własnych korzeni. Wiele społeczności zniknęło, lub musiało migrować z mapy wielonarodowej Rzeczypospolitej okresu międzywojnia. Przy braku opieki pokoleniowej, często przez bezmyślne akty wandalizmu, oraz sprzyjającą politykę władz lat 50 i 60 XX w., wiele cennych, zabytkowych cmentarzy Województwa Łódzkiego / jak i całej Polski / zostało zdewastowanych, bądź co gorsza zniknęło z mapy naszego regionu. Szczególnie ucierpiały małe wiejskie cmentarze ewangelickie, oraz cmentarze żydowskie w małych miasteczkach. Te obiekty które pozostały stanowią cenną pamiątkę i materiał naukowy dotyczący przeszłości i pozostałości kultury materialnej, po wielu pokoleniach mniejszości narodowych zamieszkujących nasze ziemie.

Jednym z cenniejszych i ciekawszych na terenie województwa łódzkiego cmentarzy wielowyznaniowych jest cmentarz św. Łukasza w Drzewicy / Powiat Opoczyński /. W II połowie XVIII wieku ówczesny właściciel Drzewicy - Filip Szaniawski na terenie pobliskiej wsi Kuźnice Drzewickie zbudował "wielki piec" do przetopu rud żelaza, oraz liczne kuźnie - do dalszej obróbki surowca. Do rozruchu zakładów, oraz nadzoru technicznego Szaniawski sprowadził wielu cudzoziemców. W 1827 roku zakłady zostały wydzierżawione Alfredowi Duglasowi i braciom Ewansom, zaś w 1842 roku przechodzą na ich własność. W 1867 roku zakłady z Drzewicy stają się własnością firmy Lilpop, Rau i Lowenstein. Ponieważ zakłady były własnością cudzoziemców do Drzewicy napływała inteligencja techniczna i liczni rzemieślnicy wyznania anglikańskiego. Na terenie miejscowego cmentarza św. Łukasza wydzielono kwatery służące pochówkom anglikanów, ewangelików i prawosławnych. Do dnia dzisiejszego na drzewickim cmentarzu zachowało się wiele zabytkowych mogił ludzi innych wyznań, wraz z cennymi pomnikami nagrobnymi wykonanymi z żeliwa i piaskowca. Między innym ciekawa tablica z napisem w języku angielskim o brzmieniu: "To jest miejsce, gdzie my wszyscy, którzy wędrujemy, spotykamy się". Ciekawym również pod względem formy jest wykonany z żeliwa grobowiec rodziny Irvine pochodzącej z Glasgow. Wielu członków kolonii angielskiej pozostało na zawsze w Drzewicy, wielu po latach zasymilowało się z naszą kulturą i społeczeństwem. Do dziś zachowane nagrobki na drzewickim cmentarzu stanowią jedyny ślad materialny jaki pozostał po mniejszościach narodowych sprowadzonych w te okolice w XVIII i XIX wieku. A więc śmiało możemy zgodzić się z pierwszym zdaniem artykułu - "historia ludzkości jest na cmentarzach".

Łódzkie promuje